Lunarcana

· Przedmiot ·

Kolumny

Boaz i Jachin · przejście wyznaczone przez to, co stoi z boków.

Co znaczą Kolumny

Kolumna w słowniku obrazowym zachodniej tradycji symbolicznej nigdy nie jest pojedynczym przedmiotem — jest połową pary, a para nigdy nie jest ozdobą. Dwie kolumny wyznaczają próg. Znaczą linię, na której zewnętrze staje się wnętrzem, na której kończy się grunt niepoświęcony, a zaczyna świątynia, na której ten, kto podchodzi, przestaje być przechodniem i staje się kimś, kto zdecydował się wejść. Znaczenie mieszka w odstępie między nimi: przejście jest przestrzenią pustą, którą dwa trzony trzymają otwartą.

Para jest zarazem schematem tego, jak można zrównoważyć biegunowość. Jedna kolumna ciemna, druga jasna; jedna surowość, druga miłosierdzie; jedna zasada ściągająca, druga dająca. Osobno każda z nich jest siłą. Jako para, z przejściem pośrodku, stają się konstrukcją, przez którą może przepłynąć rzecz trzecia — idący, kapłanka, kandydat. Czytać Kolumny to czytać architekturę każdej decyzji, która żąda rygoru i łagodności naraz, i nie zgadza się oddać żadnego z dwojga.

Polszczyzna używa tu zamiennie dwóch słów i różnica między nimi jest warta zauważenia. Filar to element konstrukcyjny, coś, co dźwiga — mówimy, że ktoś jest filarem domu, i mamy na myśli ciężar, który na nim spoczywa. Kolumna jest słowem o rodowodzie bardziej rzeźbiarskim i ma w sobie miarę: trzon, głowicę, proporcję. Karta potrzebuje obu znaczeń naraz, bo trzony Kapłanki rzeczywiście coś dźwigają, ale przede wszystkim odmierzają szerokość przejścia.

Jak Kolumny pojawiają się w talii

W talii Rider-Waite-Smith Kolumny należą najwyraźniej do jednej karty: do Kapłanki, drugiego arkanu wielkich arkanów. Pamela Colman Smith maluje je po bokach siedzącej postaci — lewa kolumna czarna, z literą B od imienia Boaz, prawa biała, z literą J od imienia Jachin. Między nimi wisi zasłona we wzór z granatów i palm, a na tle zasłony siedzi Kapłanka: ani w świątyni, ani poza nią, dokładnie na jej linii. A.E. Waite w Pictorial Key czyta tę scenę jako kościół ukryty — drzwi zostały otwarte, ale to sam próg jest nauką.

Warto przy tym zauważyć, że para nie jest na tej karcie dwojgiem, tylko trojgiem. Między czarnym a białym trzonem wisi zasłona, i to ona faktycznie zamyka wejście — kolumny jedynie trzymają jej szerokość. Kto czyta drugi arkan wyłącznie jako biegunowość, przeocza rzecz najważniejszą: biel i czerń nie są tu dobrem i złem ani nawet dwiema odpowiedziami, z których trzeba wybrać jedną. Są dwiema miarami tego samego przejścia, a to, co w przejściu naprawdę stoi, jest tkaniną w granaty i palmy, którą ktoś kiedyś rozwiesił i której nikt jeszcze nie odsunął.

Dwie kolumny oprawiają także Kapłana na karcie piątej, gdzie ciężar symboliczny przesuwa się z tajemnicy biegunowej na urząd publiczny — ta sama architektura, użyta tym razem dla kościoła widzialnego, nie dla ukrytego. (Katalog symboli nie liczy tamtych kolumn pod tym hasłem; odnotowujemy je tu dla porządku). Czytane razem, Kapłanka i Kapłan pokazują to samo spostrzeżenie konstrukcyjne z dwóch stron: każda instytucja, do której warto wejść, stoi na biegunowości, której nie zlikwidowała, a przejście między kolumnami jest tego dowodem.

Karty, które niosą Kolumny

Jedna karta w talii wpina Kolumny w swoją malowaną scenę.

Najedź na znacznik, żeby zobaczyć, gdzie na karcie leży symbol.

Kapłanka · Kolumny

Kapłanka

Na Kapłance kolumny stoją po jej lewej i prawej stronie — czarny Boaz, biały Jachin, między nimi rozpięta zasłona z granatów. Ona nie siedzi ani przed przejściem, ani za nim. Siedzi na nim, i w tym mieści się cały sekret: próg jest siedzibą urzędu.

· Przeczytaj tę kartę →

Kolumny należą do kategorii Przedmiot — sprzętów świątynnych, narzędzi obrzędowych i rzeczy noszonych, które zamieniają ciało w postać. Warto czytać je razem.

Dawniejsze źródła

Para Boaz i Jachin jest starsza od tarota o jakieś trzy tysiące lat. Pierwsza Księga Królewska (7,13–22) i Druga Księga Kronik (3,15–17) opisują, jak Chiram z Tyru odlał dwie kolumny z brązu przed przedsionkiem świątyni Salomona w Jerozolimie. Prawą ustawił i nazwał Jachin — „on utwierdzi”; lewą ustawił i nazwał Boaz — „w nim jest moc”. Stały po bokach wejścia do miejsca świętego; do sanktuarium wchodziło się, przechodząc między nimi. Kolumny zginęły razem ze świątynią, ale imiona i geometria przetrwały w tekście. Polskie przekłady biblijne oddają pierwsze z tych imion jako Jakin, bliżej hebrajskiego brzmienia; piśmiennictwo hermetyczne, a za nim karta z wymalowaną literą J, trzyma się formy Jachin, i tej formy używamy tutaj.

Kiedy kabała hermetyczna nadała Drzewu Życia jego nowoczesny schemat, ta geometria awansowała z przedsionka świątyni do kosmologii. Dziesięć sefirot ustawiono w trzech pionowych kolumnach: prawa Kolumna Miłosierdzia (Chesed i łagodniejszy wylew), lewa Kolumna Surowości (Geburah i siła ściągająca), oraz środkowa Kolumna Równowagi, którą schodzą Tiphareth, Yesod i Malkuth. Boaz odczytuje się na lewą stronę, Jachin na prawą, a zadaniem kandydata jest utrzymać się na kolumnie środkowej dostatecznie długo, by samemu stać się osią łączącą. Relacja Israela Regardiego ze Złotego Świtu przenosi to wprost w obrzęd: w ceremonii neofity kandydata doprowadza się do prawdziwej pary kolumn stojących w świątyni i żąda, by przeszedł między nimi. Schemat i gest zrastają się w jedno.

Polska pamięć architektoniczna podpowiada w tym miejscu ciekawy kontrapunkt. Najbardziej znana polska kolumna — Kolumna Zygmunta, postawiona na placu Zamkowym w Warszawie w 1644 roku, zwalona w 1944 i podniesiona na nowo w 1949 — jest pojedyncza, i dlatego nie wyznacza przejścia, tylko upamiętnia człowieka. Żeby kolumna otworzyła drzwi, musi mieć bliźniaczkę. Polska architektura zna taki układ doskonale, ale w rejestrze domowym: ganek dworu szlacheckiego, cztery kolumienki przed wejściem, próg, na którym wita się i żegna. Soplicowo z Pana Tadeusza jest tego wzorem i w tym wzorze mieści się cała nauka drugiego arkanu — dom zaczyna się nie tam, gdzie kończy się ściana, tylko tam, gdzie ktoś ustawił dwa pionowe znaki i zgodził się, żeby przejście między nimi coś znaczyło.

Kapłanka Smith krystalizuje to wszystko w jednym obrazie. Siedzi na progu, który wyznaczają kolumny świątyni; schemat, do którego należy, jest wyśrodkowany na niej; starożytne imiona wypisano na trzonach po obu stronach. Ta strona używa nazwy Kolumny Boaza i Jachina jako pełnej i kanonicznej; krótsze Kolumny to tytuł roboczy, pod którym reszta talii — i ostatecznie reszta tego przewodnika — po cichu odsyła do tej samej pary.