Co znaczy korona
Korona jest figurą władzy uczynionej widzialną dokładnie tam, gdzie władza jest najbardziej odsłonięta — na głowie. W całym nurcie zachodniej tradycji misteryjnej symbol niesie cztery nałożone na siebie sensy, a talia nie pozwala żadnemu z nich stanąć osobno. Jest korona kapłańska — trójpiętrowa tiara papieska, nazywająca zwierzchność nad naturą, duszą i duchem naraz. Jest korona królewska — złota obręcz władzy doczesnej, nadawana obrzędem przy świadkach; polszczyzna zresztą pamięta ją dobrze, bo koronacja od wieków była u nas aktem publicznym i sprawdzalnym, a nie prywatną decyzją głowy. Jest korona wewnętrzna — sefira Kether na szczycie Drzewa Życia, po hebrajsku po prostu „korona”, punkt, przez który emanacja wchodzi w resztę diagramu. I jest korona cierpienia — korona cierniowa z opisu męki (por. J 19,2; Mt 27,29), gdzie władza przychodzi wprost jako drwina i rana.
Te cztery odczytania nie biegną równolegle. Nauka hermetyczna od Éliphasa Léviego trzyma je w napięciu: korona, na którą się nie zapracowało, jest tylko rzeczą na głowie; korona zasłużona jest poświadczeniem faktu, który w noszącym już istnieje; korona podana z góry jest darem; korona wycięta z cierni jest ceną. Kiedy więc korona pojawia się w tarocie, obraz rzadko pyta „kto rządzi”. Pyta raczej: jak to się tam znalazło i co by się stało, gdyby spadło. Talię obchodzi bardziej to drugie pytanie — i właśnie dlatego jej korony tak często są w ruchu albo nie na głowie. Jest w tym trzeźwość, którą warto docenić: przedmiot, który miał być znakiem trwałości, zostaje pokazany jako rzecz najbardziej ze wszystkich podatna na strącenie. Korona leży na głowie tylko z grzeczności ciała — wystarczy jeden ruch karku i spada. Ta krucha równowaga jest treścią symbolu, nie jego wadą.
Jak korona pojawia się w talii
Korona występuje w siedmiu miejscach — sześć razy w Wielkich Arkanach i raz w kartach dworskich — i każde wystąpienie jest innym odczytaniem tego samego przedmiotu. Kapłanka nosi rogaty diadem księżycowy: sierp, pełna tarcza, sierp, trzy fazy księżyca ustawione na jednym czole; jej władza jest odbita, wzięta z ciała księżyca, wewnątrz którego siedzi. Cesarzowa nosi koronę z dwunastu gwiazd — Rachel Pollack czyta to jako zodiak zamieniony w obręcz: władzę płodną, pełnokolistą, będącą po prostu rokiem. Kapłan nosi trójpiętrową tiarę papieską i Waite mówi wprost, że jest to korona konsekracji, zwierzchność religii widzialnej. Sprawiedliwość nosi małą koronę z osadzonym czworokątnym kamieniem — kamieniem prawa, któremu służy, a którego nie wciela; jej korona jest przypomnieniem, nie przyzwoleniem. Warto porównać te cztery czoła: Kapłanka nosi obręcz z ciała nieba, Cesarzowa z porządku roku, Kapłan z urzędu, Sprawiedliwość z kamienia. Dwa pierwsze diademy są brane z natury, dwa kolejne z instytucji — a talia ustawia je w tej właśnie kolejności, żeby pokazać, jak władza schodzi z porządku widzialnego w porządek uzgodniony.
Potem symbol się odwraca. Na Umiarkowaniu korona nie jest już noszona, tylko odległa — złoty punkt widoczny na dalekim szczycie, ku któremu prowadzi ścieżka obramowana irysami; nikt jeszcze nie jest ukoronowany, ktoś dopiero idzie w stronę miejsca, w którym mógłby być. Na Wieży korona daje najgwałtowniejszy obraz w całej talii — złoty krąg strącony z wierzchołka uderzeniem pioruna, spadający w powietrzu obok dwóch postaci: obraz władzy uzurpowanej albo zuchwałej, po którą przyszło uderzenie. A na Królu Różdżek korona przybiera kształt samego płomienia — król nie jest koronowany ogniem, on jest aktem, w którym ogień koronuje sam siebie; cały żar koloru zgęszczony w diadem. Czytane po kolei, siedem wystąpień pokazuje jeden przedmiot, któremu zadano siedem różnych pytań o zgodę: czy głowa się na to zgodziła, czy zgodził się świat i co spada, kiedy zgody nie ma.
Karty, które niosą koronę
Siedem oznaczonych punktów w talii wprowadza koronę w namalowaną scenę — sześć Wielkich Arkanów i Król Różdżek.
Najedź na znacznik, żeby zobaczyć, gdzie na karcie leży symbol.
Kapłanka
Na Kapłance koroną jest rogaty diadem księżycowy — sierp, pełna tarcza, sierp — trzy fazy księżyca ułożone w jedną obręcz. Jej władza nie zostaje ogłoszona; jest trzymana w odbiciu.
· Przeczytaj tę kartę →Cesarzowa
Na Cesarzowej koroną jest dwanaście gwiazd — pełny krąg zodiaku osadzony na czole. Pollack czyta to jako rok zamieniony w obręcz: władzę płodną, która nie przewodniczy, tylko mieści w sobie.
· Przeczytaj tę kartę →Kapłan
Na Kapłanie koroną jest trójpiętrowa tiara papieska — zwierzchność religii widzialnej, obejmująca naturę, duszę i rzecz świętą naraz. To najbardziej dosłowny w całej talii obraz władzy kapłańskiej nadanej z zewnątrz.
· Przeczytaj tę kartę →Sprawiedliwość
Mała korona — osadzony w niej kwadratowy kamień przypomina, że siedziba wyroku leży nie w prywatnej woli, lecz w prawie.
· Przeczytaj tę kartę →Umiarkowanie
Złota korona na dalekim szczycie — hartowanie nie jest celem, lecz postawą przyjmowaną w drodze do niego; żółte irysy wzdłuż ścieżki stoją jak ciche znaki.
· Przeczytaj tę kartę →Wieża
Na Wieży korona zostaje strącona — zbita z wierzchołka uderzeniem pioruna, spada w powietrzu razem z dwiema postaciami. Obraz nie pozostawia wątpliwości: władza, na którą nikt nie zapracował, i uderzenie, które przyszło ją zdjąć.
· Przeczytaj tę kartę →Król Różdżek
Korona ma kształt płomienia — to nie ogień koronuje Króla; to ogień koronuje sam siebie.
· Przeczytaj tę kartę →Inne symbole w pobliżu
Korona należy do kategorii Przedmiot — do narzędzi, naczyń i rzeczy noszonych przez postaci talii. Czytaj ją razem z jej rodziną: kielich, miecz, filar i denar przewijają się przez pozostałe obrazy nadanego miejsca.
Dawniejsze źródła
Korona dochodzi do talii warstwami tradycji, które pozostają ze sobą w napięciu. Diademy władzy starożytnego Bliskiego Wschodu — egipski pschent łączący Górny i Dolny Egipt, mezopotamska korona z rogami, noszona przez bogów i ubóstwionych królów — ustanawiają głowę jako poświęcone miejsce panowania. Rzymska corona civica z liści dębu i diadem cesarski późnego antyku prowadzą ten gest dalej, jako zasługę obywatelską i roszczenie dynastyczne. Tiara papieska, triregnum, ustalona mniej więcej w renesansowej postaci pod koniec XIII wieku, nazywa zwierzchność nawarstwioną nad naturą, duszą i sacrum — i to właśnie ją Smith maluje Kapłanowi. Chrześcijańska korona cierniowa z opisu męki (J 19,2; Mt 27,29) odwraca całą figurę: władza wyznana w cierpieniu, diadem wycięty z krzewu. Nurt hermetyczny czyta następnie koronę do wewnątrz — Éliphas Lévi nazywa ją figurą woli poświęconej, a Złoty Świt wiąże ją z Kether, pierwszą sefirą Drzewa Życia, po hebrajsku po prostu „koroną”, nadrzędnym punktem, z którego rozwija się reszta diagramu. Namalowane przez Smith korony — dwanaście gwiazd, trzy piętra, fazy księżyca, płomień, obręcz spadająca w powietrzu — stoją na fundamencie liczącym około pięciu tysięcy lat, a polski czytelnik, który zna z muzeów i z kronik obrzęd wkładania obręczy na skłonioną głowę, ma do tej warstwy dostęp bez żadnego pośrednika. Na tym stosie tradycji widać jedną rzecz, której żadna z nich nie mówi osobno: we wszystkich czterech porządkach korona przychodzi z zewnątrz. Nikt nie wykuwa jej sobie sam, nikt nie kładzie jej sobie na głowę we własnym pokoju. Trzeba czyjejś ręki, czyjegoś obrzędu albo czyjejś drwiny — i dlatego pytanie o zgodę, które talia zadaje siedem razy, nie jest pytaniem retorycznym, tylko jedynym pytaniem, jakie do tego przedmiotu pasuje.






